post image

Dramatyczne ostatnie metry Maratonu Warszawskiego

Podczas maratonu warszawskiego w 2017 roku doszło do dramatycznej sytuacji w końcówce biegu. Kenijka Recho Kosgei prawdopodobnie przeżyła swój największy kryzys w historii. Po ponad 41 kilometrach upadła na asfalt i nie była w stanie wstać o własnych siłach.


Odwiedź nas na facebooku


Recho miała około 2-minutową przewagę nad kolejną zawodniczką z Etiopii, gdy z wykończenia upadła na asfalt i z wielkim trudem próbowała się podnieść. Niestety nie skończyło się to powodzeniem, nogi totalnie odmówiły jej posłuszeństwa.  

Jeden z biegaczy próbował udzielić pomocy Kenijce, co również się nie udało. W półprzytomna dalej leżała na ziemii. Chwilę później wyprzedziła ją Geletu Bekelu Beji, która została zwyciężczynią w klasyfikacji kobiet 39 edycji warszawskiego maratonu. 


Cała sytuacja wyglądała o tyle dramatycznie, że żadna osoba nie będąca uczestnikiem biegu, nie mogła “legalnie” udzielić jej pomocy, ponieważ zakończyłoby się to natychmiastową dyskwalifikacją dla Kenijki. W pewnym momencie jednak podbiegli ratownicy medyczni i udzielili jej pomocy. To był bardzo pechowy start utalentowanej zawodniczki z Kenii. Została zdyskwalifikowana i nie otrzymała nagrody pieniężnej.


Całość zdarzenia możecie zobaczyć tutaj: