post image

Dieta Ketogeniczna 2500 kcal (Rukola - Catering Dietetyczny) - RECENZJA

O tym, czym jest dieta ketogeniczna napisaliśmy TUTAJ. Postanowiliśmy jednak sprawdzić na własnej skórze działanie tej wysokotłuszczowej diety na naszym organizmie. Testerem został Kamil, a za dostarczone posiłki odpowiedzialny został Rukola - Catering Dietetyczny. Kamil na co dzień pracuje praktycznie od wschodu do zachodu słońca, do tego ciągłe spotkania biznesowe, a w międzyczasie aktywny tryb życia. Siłownia, bieganie, pływanie na kitesurfingu, więc energii, by to wszystko ogarnąć, potrzebuje aż nadto. Dieta, którą zdecydowaliśmy się przetestować, liczyła 2500 kcal dziennie. Czy to wystarczyło, aby dostarczyć energii na całodniowe zmagania? Pierwsze co stwierdziliśmy analizując tą dietę, że się nie uda, że bez węgli się nie da przeżyć takiego intensywnego dnia… Czy aby na pewno tak było? Sprawdź!


Bazując na moim doświadczeniu związanym z cateringiem dietetycznym można powiedzieć jedno - jestem w pełni zrażonym użytkownikiem. Dostawcy, z których przyszło mi korzystać w przeszłości mieli wiele wad - monotonia, posiłki były suche i jałowe, a odgrzanie ich niewiele pomagało. 

Testując dietę typu Keto od Rukoli nie wiedziałem, czego się spodziewać. Keto - Dieta z jednej strony zachwalana, z drugiej strony krytykowana (tak jakby nic co jest w danym momencie choć trochę „modne”, nie miało swoich przeciwników). Kiedy nadarzyła się okazja, postanowiłem spróbować. 


Skorzystaj z kodu rabatowego i ciesz się z posiłków najwyższej jakości


Moje pierwsze spostrzeżenie: ile warzyw! Ważnym zaznaczenia jest fakt, że nie przepadam za „zielonymi” składnikami odżywczymi, ale tu było nieco inaczej. Ketogeniczny styl odżywiania bazuje w dużej ilości na warzywach no i oczywiście tłuszczach. Rukola catering zadbała bowiem o odpowiednie proporcje między składnikami mięsnymi, rybnymi i warzywnymi co pozwoliło mi przemóc się, jeśli chodzi o moje podejście do warzyw w diecie. 

Wartym zauważenia jest to, że posiłki przygotowywane przez Rukola catering były w bardzo estetyczny sposób. Zrozumiałe jest to, że branża cateringu dietetycznego to biznes bazujący na masowej ilości klientów przez co sposób podawanych potraw nie zawsze musi być idealny, lecz tutaj byłem miło zaskoczony. 

Najważniejsze - smak. 4 posiłki, które dostarczane były pod wskazany adres, bardzo wpasowały się w moje kubki smakowe. Istotnym faktem, jest to, że Rukola chyba lubi wyzwania i nie boi się odważnych dań np. wątróbka, której nie potrafię zjeść choćby nie wiem co, ale domyślam się, że większość z Was rozumie o czym mówię (pewnie również za dzieciaka byliście karmieni wątróbką, bo zdrowa i takie tam). Kiedy zobaczyłem, że na etykiecie jest napisane „wątróbka” pomyślałem: „Odważnie, odważnie. Pewnie będę chodził głodny”. Zaskoczę Was. Było przepysznie. Ten rodzaj mięsa podawany w formie tajskiej skradł moje serce i żołądek, a wątróbka z malinami i sałatą w sosie (nie wiem co to był za sos - wybaczcie) rozbiła bank. Jeśli chcecie odkryć pewne smaki na nowo - zdecydowanie polecam. Lecz to nie wątróbka jest moim największym zaskoczeniem, a całokształt smaku dań Keto serwowanych przez Rukole - to jest naprawdę smaczne.

Na zimno i na ciepło. Przygotowanie ryby przez kucharza, w sposób pozwalający zachować walory smakowe przez kolejne parę godzin to sztuka - Rukoli się to udaje - urzekliście mnie pstrągiem i łososiem, które były naprawdę fantastyczne (nawet po podgrzaniu!). Nie będę mówił, o pozytywnych aspektach cateringów dietetycznych takich jak: oszczędność czasu i wygoda, bo to oferuje każdy, nie każdy natomiast pozwala na cieszenie się smakiem dań (przygotowywanych przecież nieco wcześniej!). Z czystym sumieniem rekomenduję dietę Keto w wykonaniu Rukoli - ryby, wątróbka, warzywa - jeśli nie wierzysz - przekonaj się.